Wczoraj, 8 listopada, w kamiennogórskim Centrum Kultury odbył się spektakl Teatru Stajnia Metamorficzna, który przeniósł widzów w świat dawnych wierzeń, ludowych demonów i tajemniczych sił natury.

„To, co straszy” to opowieść z pogranicza snu, mitu i obrzędu – teatr, który odwołuje się do głęboko zakorzenionych w polskiej kulturze motywów grozy i duchowości. Wokół starego młyna, stanowiącego symboliczny środek świata, ożywają diabły, mamuny i topielice, a rytmiczny szum młyńskiego koła wyznacza cykl życia, śmierci i odrodzenia.

Spektakl, wpisujący się w listopadową aurę zadumy i pamięci, nawiązuje do tradycji ludowych i obrzędowych, a także do duchowego klimatu „Dziadów” Adama Mickiewicza – czasu, gdy granice między światem żywych i umarłych stają się niezwykle cienkie.

W przedstawieniu na żarnach losu ścierają się ludzkie instynkty, popędzane przez Matkę Naturę, aż do chwili, gdy wszystko wymyka się spod kontroli, a diabły rozpoczynają swój taniec w rytmie bębna, piszczałek i basów. Obrzędowe pieśni i muzyka Witolda Roya Zalewskiego dopełniły całości, tworząc sugestywny, niemal transowy klimat.